Przejdź do treści
POLSKA SPOŁECZNOŚĆ GTA Aktualności • poradniki • mody • forum • pliki do pobrania

Take-Two chce poznać tożsamość osób stojących za wyciekami GTA VI. Microsoft i Discord dostały wezwania

Data: Kategoria: Grand Theft Auto VI
Take-Two chce poznać tożsamość osób stojących za wyciekami GTA VI. Microsoft i Discord dostały wezwania

Take-Two Interactive rozpoczęło działania prawne mające pomóc w ustaleniu tożsamości osób stojących za ostatnią serią wycieków materiałów z Grand Theft Auto VI. Firma zwróciła się do federalnego sądu w Nowym Jorku o wydanie wezwań skierowanych do Microsoftu i Discorda, dzięki którym może uzyskać dane powiązane z kontami uczestniczącymi w rozpowszechnianiu materiałów z gry.

Warto od razu zaznaczyć, że Take-Two nie pozywa Microsoftu ani Discorda. Chodzi o procedurę DMCA pozwalającą właścicielowi praw autorskich wystąpić o informacje, które mogą posłużyć do identyfikacji osoby podejrzewanej o naruszenie tych praw. Dokumenty zostały złożone 20 sierpnia w Southern District of New York.

Take-Two wskazuje w dokumentach, że wykradzione lub rozpowszechniane materiały obejmują między innymi nagrania, grafiki, obrazy, dialogi i inne elementy chronione prawem autorskim. Firma chce przede wszystkim ustalić, kto stoi za pseudonimem Cyberleek, pod którym w ostatnich dniach publikowano kolejne materiały mające pochodzić z GTA VI.

Take-Two chce danych z kont Microsoftu i Discorda

Zakres żądanych informacji jest szeroki. W przypadku Microsoftu Take-Two chce otrzymać między innymi dane identyfikacyjne kont, adresy e-mail użyte przy rejestracji, adresy IP rejestracji i ostatnich logowań, numery telefonów, informacje o powiązanych kontach, takich jak Xbox czy Google, a także identyfikatory urządzeń. Wniosek obejmuje również treści znajdujące się na OneDrive, jeśli są związane z GTA, Rockstar Games lub Cyberleek.

Szczególnie interesujący jest jeszcze jeden fragment dokumentacji. Take-Two chce uzyskać od Microsoftu materiały związane z wewnętrznym dochodzeniem Microsoftu dotyczącym pseudonimu Cyberleek. Wynika z tego, że sam Microsoft posiada już materiały lub prowadził działania związane z próbą ustalenia, kto korzystał z kont powiązanych z wyciekiem. Nie wiadomo jednak, do jakich wniosków firma doszła.

Podobne żądanie skierowano do Discorda. Dokumenty wymieniają konta i serwery, na których osoby powiązane z Cyberleek miały komunikować się lub rozpowszechniać materiały. Take-Two interesują konta aktywne w tych społecznościach od 1 czerwca 2026 roku oraz powiązane z nimi informacje identyfikacyjne i dane telemetryczne.

W dokumentacji pojawia się również serwer kojarzony z popularnym twórcą materiałów o GTA, DarkViperAU. Sam Matthew Judge odniósł się już do tej informacji i podkreślił, że nie wie nic o źródle wycieków, a wymieniony w dokumentacji serwer nie jest jego serwerem dla edytorów. Nie ma podstaw, aby sugerować, że twórca jest podejrzewany o udział w samym wycieku. Take-Two bada szerzej miejsca, w których osoby związane ze sprawą mogły się komunikować.

Microsoft i Discord otrzymały termin do 4 września 2026 roku na przekazanie żądanych informacji. Dopiero wtedy może się okazać, czy zebrane dane rzeczywiście pozwolą Take-Two zidentyfikować Cyberleek lub osoby pomagające w rozpowszechnianiu materiałów.

To istotna zmiana w reakcji wydawcy. Wcześniej działania związane z najnowszą falą wycieków były widoczne przede wszystkim poprzez usuwanie materiałów z internetu na podstawie zgłoszeń dotyczących praw autorskich. Teraz Take-Two wykorzystuje sądową procedurę do pozyskania danych, które mogą doprowadzić bezpośrednio do osób odpowiedzialnych za publikację materiałów.

Rockstar Games nie opublikowało dotąd oficjalnego komentarza dotyczącego tożsamości Cyberleek ani źródła najnowszych materiałów. Nie wiadomo więc jeszcze, w jaki sposób osoba lub grupa stojąca za pseudonimem weszła w ich posiadanie.

Źródła
Reklama - linki afiliacyjne x-kom

Przygotuj się do rozgrywki w Grand Theft Auto VI!

Linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję od zakupów dokonanych przez te odnośniki.