Przejdź do treści
POLSKA SPOŁECZNOŚĆ GTA Aktualności • poradniki • mody • forum • pliki do pobrania

Take-Two rozszerza polowanie na autorów wycieków GTA VI. Teraz chce danych od X i Google

Data: Kategoria: Grand Theft Auto VI
Take-Two rozszerza polowanie na autorów wycieków GTA VI. Teraz chce danych od X i Google

Take-Two Interactive rozszerza działania mające doprowadzić do osób odpowiedzialnych za publikowanie nieoficjalnych materiałów z Grand Theft Auto VI. Po wcześniejszych wnioskach dotyczących Microsoftu i Discorda właściciel Rockstar Games zwrócił się także o dane znajdujące się w rękach X oraz Google, w tym informacje powiązane z konkretnymi kanałami YouTube.

Nowe dokumenty zostały złożone 21 sierpnia w federalnym sądzie Southern District of New York. Take-Two ponownie korzysta z procedury przewidzianej w sekcji 512(h) amerykańskiej ustawy DMCA, która może pozwolić właścicielowi praw autorskich uzyskać od usługodawcy dane służące do identyfikacji osoby podejrzewanej o naruszenie praw autorskich.

Nie jest to pozew przeciwko X ani Google. Celem postępowania jest uzyskanie informacji o użytkownikach, którzy publikowali lub rozpowszechniali materiały należące do Take-Two.

Take-Two wskazuje konkretne konta na X

W przypadku X sprawa jest znacznie bardziej precyzyjna niż wcześniejszy, szeroki wniosek dotyczący Discorda.

Take-Two wskazało trzy nazwy użytkowników:

  • @cyberleek_ar_io
  • @cyberleekario
  • @MrCyberLeek

Firma chce otrzymać informacje pozwalające ustalić, kto stoi za tymi kontami. Zakres proponowanego wezwania obejmuje między innymi identyfikatory kont, adresy e-mail, numery telefonów, historię adresów IP, znaczniki czasu rejestracji, powiązane konta oraz identyfikatory urządzeń. Dane mają obejmować okres od 1 czerwca 2026 roku.

Pojawia się jednak istotny problem.

TorrentFreak zwraca uwagę, że społeczność GTA jeszcze przed złożeniem dokumentów wskazywała część tych kont jako profile podszywające się pod Cyberleek. Na późniejszych materiałach przypisywanych właściwemu źródłu wycieków pojawił się również komunikat informujący, że Cyberleek nie posiada konta na Twitterze/X. Wszystkie trzy profile wymienione przez Take-Two zostały już zawieszone.

Nie oznacza to jednak, że dane z X byłyby dla Take-Two bezużyteczne.

Nawet jeśli za kontami nie stoi pierwotny autor przecieku, mogły one uczestniczyć w dalszym rozpowszechnianiu materiałów objętych prawami autorskimi. W dokumentach nie określono, czy Take-Two uważa właścicieli tych profili za źródło wycieku, czy jedynie osoby kopiujące i publikujące materiały.

Google ma pomóc zidentyfikować użytkowników YouTube

Osobny wniosek został skierowany do Google jako właściciela YouTube.

W dokumentacji Take-Two wskazuje konkretny film opublikowany w serwisie oraz trzy powiązane z nim internetowe pseudonimy lub kanały:

  • CyberLeeks
  • Surfer24k
  • CyberLeek_ar_io

Take-Two chce otrzymać między innymi identyfikatory kont, metadane serwerowe, logi wiadomości, historię adresów IP, adresy e-mail, numery telefonów, powiązane konta i identyfikatory urządzeń.

Wniosek bezpośrednio odnosi się do filmu, który miał zawierać materiały z GTA VI. W dokumentacji wskazano, że Take-Two posiada prawa autorskie do Grand Theft Auto VI, a materiał może obejmować między innymi treści audiowizualne, grafiki, obrazy, dialogi i inne elementy gry.

TorrentFreak ustalił również, że jeden z materiałów został oznaczony w systemie jako "UNAUTH_2026AUG_VIDEO2", a system Content ID YouTube wykrył pasujące treści krótko po publikacji. Na filmie znajdował się także napis promujący token $CYBERLEEK na Solanie.

Ciekawy jest także pseudonim Surfer24k. Pojawia się on zarówno w dokumentacji dotyczącej Google, jak i we wcześniejszym postępowaniu dotyczącym Discorda. Jeśli obie platformy posiadają informacje dotyczące tej samej osoby, Take-Two mogłoby porównać dane z niezależnych źródeł i w ten sposób próbować ustalić jej prawdziwą tożsamość.

Polowanie obejmuje już cztery duże platformy

Nowe dokumenty pokazują, jak bardzo rozszerzyło się dochodzenie Take-Two.

Początkowo firma wystąpiła o informacje od Microsoftu oraz Discorda. W przypadku Microsoftu chodziło między innymi o materiały związane z wewnętrznym dochodzeniem dotyczącym Cyberleek, logi IP, identyfikatory urządzeń i dane z OneDrive powiązane z GTA. Wniosek dotyczący Discorda był jeszcze szerszy i obejmował dane kont komunikujących się na kilku wskazanych serwerach.

Teraz lista platform obejmuje więc:

Microsoft, Discord, X oraz Google/YouTube.

Nowe żądania wobec X i Google są jednak znacznie bardziej skoncentrowane na konkretnych kontach i materiałach niż wcześniejsze działania dotyczące Discorda.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że na moment publikacji Take-Two nie otrzymało jeszcze danych na podstawie tych czterech wniosków. Sędziowie podpisali zarządzenia nakazujące sekretarzowi sądu podjęcie dalszych działań, ale według aktualnego stanu dokumentacji subpoeny nie zostały jeszcze formalnie wydane. Platformy lub użytkownicy mogą również próbować zakwestionować zakres żądań.

Sama procedura DMCA nie oznacza też automatycznie, że przeciwko zidentyfikowanym osobom zostanie wniesiony pozew. Take-Two deklaruje w dokumentach, że informacje mają zostać wykorzystane do ustalenia tożsamości osób podejrzewanych o naruszenie praw autorskich i ochrony praw firmy. Kolejne kroki będą zależały od tego, czy uda się uzyskać użyteczne dane i do kogo ostatecznie doprowadzą.

Najnowsze działania pokazują jednak, że Take-Two nie ogranicza się już do usuwania kolejnych filmów i wpisów. Firma próbuje wykorzystać dane przechowywane przez kilka największych platform internetowych, aby dotrzeć do osób znajdujących się za kontami rozpowszechniającymi materiały z GTA VI.

Źródła
Reklama - linki afiliacyjne x-kom

Przygotuj się do rozgrywki w Grand Theft Auto VI!

Linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję od zakupów dokonanych przez te odnośniki.